
Przeczytaj, aby przekonać się, czy jest to pozycja dla Ciebie. Oto jej najważniejsze cechy:
1. Narracja pierwszoosobowa. Po raz pierwszy w dłuższej formie w moim wykonaniu. Spodobała mi się zabawa tą konwencją w moim opowiadaniu „87 centymetrów” z antologii „Upiorne święta”. Podsunęła zupełnie nowe rozwiązania i pomysły. Poza tym taki rodzaj narracji był konieczny, aby osiągnąć kolejny cel. Dzięki niej możecie spodziewać się również…
2. Narastającej psychodelii. To jeden z moich ulubionych motywów w opowieściach grozy. Zwłaszcza gdy proces odbywa się tak powoli, że niemal niezauważalnie. Lęk, paranoja, niepokój, rodząca się osobowość sektowa i fanatyzm. Pranie mózgu. Radykalna, mroczna przemiana. Manipulacja. Nowa tożsamość. Labirynt własnego umysłu, w którym człowiek sam się gubi.
3. Powrót na Suwalszczyznę. Powieść rozgrywa się w największej mierze w Suwalskim Parku Krajobrazowym i jego otulinie. Jednocześnie poruszam w niej pewną kwestię dotyczącą tego regionu, o której jest ostatnimi czasy dość głośno, zwłaszcza w kontekście strategicznego (nie tylko z wojskowego punktu widzenia) znaczenia przesmyku suwalskiego na mapie Polski.
4. Powrót do klimatów „Inkuba” i „Gałęzistego”, ale w zupełnie nowy sposób. Znowu będzie trochę przyrody, budowanie atmosfery mistycznymi krajobrazami, odludziami, bezdrożami, brzezinami, lasami, kotlinami, moczarami, łąkami, wiejską prowincją, mgłą, zachodami słońca, wiatrem, śpiewem ptaków, rojami owadów i magiczną aurą Mojej Ukochanej Ziemi. Znowu pogramy też zapadającymi w pamięć motywami, światłem, jaskrawymi kolorami i obrazami, które pobudzą wyobraźnię.
5. Pełnokrwiści, ludzcy bohaterowie. Choć dwaj główni są łowcami sekt, w żadnym wypadku nie dadzą się poznać jako faceci bez układu nerwowego, którzy niczego się nie boją, robią łubudubu jak James Bond, a potem jakby nigdy nic wracają do bazy. Mają swoje traumy (kiedyś sami należeli do sekty), słabości, lęki i pragnienia. Mają także rozbudowane tło, własną historię, która ich ukształtowała. Ich relacja jest skomplikowana. Choć to przyjaźń, bywa destrukcyjna. Nie tylko dlatego, że łączy ich wspólna tragiczna przeszłość. Wspólne piętno.
6. Intrygujący, charyzmatyczny czarny charakter. Kultor jest guru sekty, więc posiada wszystkie cechy takich osób – jest psychopatą, manipulatorem, wytrawnym graczem. W interakcji z nim każde słowo może mieć znaczenie. Jednocześnie jednak towarzyszy mu mnóstwo niedopowiedzeń, jest obcy, niezbadany, nie wiemy, co mu chodzi po głowie. Kim tak naprawdę jest? Jakie są jego prawdziwe cele? A fakt, że… może wzbudzić Waszą sympatię, sprawia, że jako postać jest jeszcze bardziej niepokojący. Możecie go polubić, by jednocześnie kołatało Wam się z tyłu głowy, że nie powinniście. Czy i Was uwiedzie? Czy i Was… zniewoli?
7. Spora dawka wiedzy na temat fascynującego, wielowymiarowego zjawiska sekt i kontroli umysłu. Przy głównych bohaterach, którzy uwalniają ludzi z grup psychomanipulacyjnych, nie mogło być inaczej. Gdy rozpoczynałem pracę nad powieścią i zacząłem o tym czytać, nie miałem pojęcia, że to tak złożony fenomen. Nawet dotyczące go publikacje naukowe dostarczają sporo inspiracji na historie grozy. Dosłownie opisują narzędzia na wytworzenie w człowieku nowej tożsamości (wgranie jej do umysłu) i sterowanie nim jak marionetką, co można świetnie obudować aspektem nadprzyrodzonym. To ważny element książki z jeszcze jednego powodu – musicie sobie uświadomić, jak wiele z tych mechanizmów występuje w naszej codzienności – w polityce, w mediach, także społecznościowych, w marketingu, w związkach, generalnie w każdej sytuacji, w której jedna strona próbuje wywrzeć wpływ na drugą. Musicie to wiedzieć. Dla własnego dobra.
8. Zaskakujące, kompleksowo skonstruowane zakończenie, na które fabuła będzie pracować od samego prologu. Nie przewidzicie go, choć wskazówki do niego będą praktycznie od początku znajdować się przed Waszym nosem. Dlatego warto czytać powieść uważnie, zwracać uwagę na szczegóły, na to, co rzucone mimochodem.
9. Rozbudowana mitologia stworzonej przeze mnie sekty. Jej doktryna, wierzenia, postacie historyczne, symbole, nazwy, imiona, zwyczaje, rytuały, księgi i artefakty. Podszedłem do tego wymiaru powieści jak do konstrukcji szczegółowego fantastycznego świata. Jednocześnie książka jest silnie osadzona w naszych realiach. Pisząc ją, postawiłem sobie jeszcze jeden cel – sekta ma wpływać nie tylko na bohaterów, ale również na… czytelnika. Czy zdarzy się, że właśnie Ty, czytając o niej, stwierdzisz, że jej doktryna ma sens i sam chciałbyś do niej należeć? W przypadku niektórych testerów tak właśnie się stało. Innymi słowy – „Kultor” zmusił ich do myślenia, do obserwacji rzeczywistości, stwierdzenia: „w treściach, które czytam, może być sporo racji”.
10. Pewne szczegóły z historii Suwalszczyzny, o których większość z Was z pewnością nie wiedziała.
11. Zagadka kryminalna. Zaginęła młoda kobieta. Nikt nie wie, gdzie jest. Sekta jest jedynym tropem. To do jej siedziby jeździła, chcąc zbadać zachodzące w komunie mechanizmy społeczne, nim przepadła jak kamień w wodę. Czy bohaterom uda się ją odnaleźć?
12. Ryjący beret wątek miłosny. Bynajmniej nie rodem z erotyków czy romansów. Toksycznej, obsesyjnej miłości bowiem też można użyć do prania mózgu. Myślisz, że jesteś w stanie się temu oprzeć?
13. Hołd dla pewnego popkulturowego fenomenu. Jakiego? O tym przekonasz się, jak już sięgniesz po powieść.
Najnowsze komentarze